Napisane przez:
Ośrodek NZOZ Leczenie Uzależnień i Detoks Warszawa
Ośrodek Leczenia Uzależnień: Terapia MEDJOL.
Kategoria: Alkoholizm

Udostępnij

Piwo to trunek, który cieszy się sporą popularnością w naszym kraju od wielu lat. Jako napój z mniejszą zawartością procentów jest postrzegany często jako lekki dodatek do jedzenia lub po prostu sposób na zaspokojenie pragnienia. Polacy bardzo lubią grillować w gronie przyjaciół i rodziny. Zatem ciepłe wiosenne powiewy czy też upały latem w połączeniu z rytuałami grillowymi na świeżym powietrzu w dość oczywisty sposób kojarzą się z piwem. W takich okolicznościach spożycie piwa w Polsce jest społecznie akceptowalne i łączy się często z mylnym przeświadczeniem o tym, że piwo nie jest tak naprawdę alkoholem. Co za tym idzie, spożywanie go nawet w nadmiarze nie budzi takich obaw jak chwytanie za trunki o wyższej zawartości alkoholu. Kojarzenie osoby uzależnionej od alkoholu z człowiekiem spożywającym tylko wódkę lub inne wysokoprocentowe napoje, jest błędne. Statystyki wykazują, że uzależnienie od piwa może rozwijać się niepostrzeżenie i dużo wolniej, a skutki zdrowotne i społeczne są dokładnie takie same, jak w przypadku picia wódki.  

Sprzedaż piwa w Polsce – jak zmieniają się preferencje konsumentów?

Tradycyjnym trunkiem w naszym kraju od stuleci była wódka czy też inne wysokoalkoholowe trunki. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia sytuacja ta zaczęła ulegać zmianie. Po otwarciu się polskiego rynku na zagraniczne towary, wraz z pojawieniem się nowych, lepszych jakościowo piw oraz możliwości wytwarzania tego napoju, rynek piwa zmienił się diametralnie. Za tym szedł zauważalny wzrost konsumpcji tego trunku, co spowodowało, że sprzedaż piwa rosła z każdym rokiem. W roku 2000 poziom spożycia wynosił 66,9 litra na osobę i ta liczba cały czas rosła. Wzrost ten utrzymywał się do 2019 roku, gdzie osiągnął szczyt wynoszący 97,1 litra na osobę. W kolejnych latach odnotowano spadki. Było to związane z pandemią i nie oznaczało wcale spadku poziomu alkoholizmu. W tym czasie Polacy ponownie sięgnęli po mocniejsze trunki. Przebywanie w domu, zamknięcie, praca w czterech ścianach swojego mieszkania przyczyniły się do tego, że alkoholizm jako zjawisko społeczne przybrał nieco inne oblicze. W tym czasie zmieniały się i zmieniają nadal preferencje konsumenckie w kwestii wyboru piwa. Przede wszystkim widać zapotrzebowanie na piwa rzemieślnicze. Część Polaków nie myśli o piwie jako o sposobie zaspokojenia pragnienia wypicia alkoholu,  ale raczej o smakowaniu tego co wytwarzają małe browary, które specjalizują się w wytwarzaniu piwa na mniejszą skalę. Drugim zjawiskiem jest sprzedaż piwa bezalkoholowego, która cały czas wzrasta. Piwo bezalkoholowe powstaje w takim samym procesie fermentacji, co piwo zwykłe, ale ten proces zostaje wcześniej, niż w tym drugim przypadku, zahamowany. Mimo tego producenci zastrzegają, że zawartość alkoholu w takim napoju może dojść do 0,5 %. Ze względu na to oraz na walory smakowe praktycznie takie same jak w przypadku piwa alkoholowego, spożycie piwa “zero” cały czas rośnie.

Piwo bezalkoholowe na fali – dynamiczny wzrost sprzedaży piwa bezalkoholowego

Ze względu na pojawienie się piwa bezalkoholowego w naszym kraju, zmienił się dość istotnie rynek piwa w Polsce. Innym czynnikiem w tym obrębie gospodarki ma wzrost inflacji, a także akcyzy.
Od 2019 roku średnia cena piwa wzrosła o 43%, co jest czynnikiem, który powoduje poszukiwania alternatywy.  

Jest jednak inna strona zjawiska picia piwa w Polsce. Wiele osób odchodzi od picia alkoholu ( w tym piwa właśnie) ze względu na zmiany, których chcą dokonać zmiany w swoim życiu. Głównie chodzi o chęci przejścia na zdrowy tryb życia. Wprowadzanie jakiejkolwiek diety prozdrowotnej ogranicza lub nawet całkowicie eliminuje alkohol z menu. Jednak bardzo trudno zmienić sposób myślenia, który zakłada, że piwo, ze względu na niską zawartość alkoholu, nie prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia. Z tym wiąże się myślenie, że pijąc ten napój, nie można wpaść w nałóg alkoholowy. Nic bardziej mylnego! Uzależnienie od piwa jest zjawiskiem dość powszechnym, a jednak mniej zauważalnym w przestrzeni społecznej.  Rytuały związane z piciem tego trunku, spożywanie go jako napoju do posiłku, niski udział procentowy alkoholu- wszystko to powoduje, że łatwiej można przeoczyć początek uzależnienia. A co z piwami bezalkoholowymi? Wiemy przecież, że nie są one tak końca pozbawione procentów. Bardzo niepokojącym zjawiskiem w tym obszarze jest fakt, że często po nie sięga młodzież i zdarza się, że  nieletni są częstowani przez dorosłych. Ci ostatni uznają, że przecież to nie jest alkohol, więc osoby poniżej osiemnastego roku życia mogą go bez problemu spożywać.  Producenci wprowadzający na rynek taki napój do spółki z, często nieświadomymi zagrożenia, dorosłymi kształtują niewłaściwe nawyki, zarówno u siebie, jaki i u młodych ludzi. Picie piwa bezalkoholowego, to nic innego jak celebrowanie picia alkoholu. Badania nie wykazują jednoznacznego wpływu wprowadzania piwa bezalkoholowego z późniejszym alkoholizmem osoby, która je spożywa. Jednakże ten rytuał może normalizować picie i w przyszłości skutkować nadmiernym spożyciem alkoholu. Natomiast częstowanie takim napojem młodych ludzi przez dorosłych może spowodować bardzo niebezpieczne obniżenie wieku inicjacji w piciu napojów wysokoprocentowych.

W przypadku osób dorosłych, które z różnych względów, czasowo nie spożywają alkoholu, takie picie bez procentów może ponownie prowadzić do powstania uzależnienia. Co więc z trzeźwiejącymi alkoholikami? Tutaj sytuacja jest trudna, ale dość jasna- należy unikać tego napoju za wszelką cenę. Smak, zapach, śladowe ilości alkoholu czy rytuał związany z piciem- te wszystkie czynniki są bardzo groźne dla kogoś, kto zrywa nałogiem. Odejścia od celebracji picia, które jest kluczowe w trakcie terapii, może zostać szybko zniwelowane podczas sięgania po piwo bezalkoholowe.

Wiele czynników składa się na to, że spożycie piwa bezalkoholowego wzrasta w ostatnim czasie. Jest reklamowane jako synonim dobrej zabawy bez procentów, jako lekki napój spożywany przez młodych ludzi na przykład na plaży. Do tego dochodzi chęć zmiany stylu życia, z założenia zdrowszego. Udział piwa bezalkoholowego w rynku konsumpcji piwa jest więc coraz większa.

Spożycie piwa w Polsce a kondycja rynku piwa – przegląd aktualnych statystyk

W ciągu ostatnich kilku lat spożycie piwa w Polsce pokazuje, jak zmieniają się preferencje i tryb życia mieszkańców kraju. Wzrasta w ostatnim czasie spożycie piwa bezalkoholowego, co jest dość nowym zjawiskiem, ale już mocno zakorzenionym w życiu społecznym. Inaczej kształtuje się sprzedaż piwa w Polsce. W 2024 sprzedaż wersji bezalkoholowych wzrosła o 17% w porównaniu do roku ubiegłego.

Natomiast ogólny udział piwa w spożyciu alkoholu wynosi około 50%. Statystycznie na głowę każdego Polaka przypada ponad 96 litrów piwa rocznie. Daje nam to piąte miejsce na świecie. Dlatego też zjawisko picia piwa, w kontekście uzależnienia nie można w żaden sposób traktować lekko. Jest to poważny problem, którego wcale nie umniejsza zawartość alkoholu w napoju.

O autorze: Terapia MEDJOL

Ośrodek Leczenia Uzależnień, oferujący komfortowe i bezpieczne warunki leczenia odwykowego. Dajemy gwarancję iż osoby dotknięte problemem uzależnienia otrzymają leczenie uzależnień, poprzez sprawdzone programy terapii uzależnień oraz bezpieczne odtrucia organizmu – detoks warszawa. Proponowane rozwiązania są szansą na rozpoczęcie nowego i szczęśliwego życia wolnego od wszelkich nałogów!

Skuteczne
leczenie
uzależnień

Już dzisiaj skorzystaj z konsultacji terapeutycznych i przekonaj się o skuteczności programu leczenia Centrum Medycznego Medjol.

Zobacz, co może dla Ciebie zrobić

CENTRUM MEDYCZNE MEDJOL
ODDZIAŁ DETOKSYKACYJNY

Trakt Pułaskiego 15,
05-530 Czersk

OŚRODEK PSYCHOTERAPII
UZALEŻNIEŃ MEDJOL
ODDZIAŁ STACJONARNY

Ostrówek 20,
05-660 Warka (gmina)

BIURO MEDJOL

Domaniewska 17/19 lokal 133
02-672 Warszawa
Call Now Button